FLOWLEZ
Łona I Webber - Absurd I Nonsens! (2007)
píseň

Gdańsk-Szczecin

album
hudebník
žánry
jazyk
rok


Poslouchejte píseň Łona I Webber - Gdańsk-Szczecin online


  • Łona I Webber - Gdańsk-Szczecin


Text písně Łona I Webber - Gdańsk-Szczecin


Świt zmienia się z nocą
Gdańsk główny wbiegam tu gdy głośniki bełkoczą
Że na peronie już stoi mój pociąg (kurwa)
Przy czym jedną rzecz od razu ustalmy
Ja spóźniony jak zwykle on zaś wyjątkowo punktualny
To pierwszy absurd ale na drugi czekam dość krótko
Wita mnie uśmiechnięty konduktor
Mówiąc dzień dobry, proszę, dziękuję i dalej w tym stylu
Myślę no ładnie odjebało mi już
Nie patrzę do tyłu tylko wbiegam z trudem
I znajduję przedział dwie studentki matka z dzieckiem i student
Siadam i od razu mam problem z tym 4-letnim dzieckiem
Bo jest coś kurwa podejrzanie grzeczne
A widzę, że to urwis groźny, bo ma oczy sprytne
I z przyjemnością by mnie choćby kopnął w łydkę
Albo inne brzydkie rzeczy by przedsięwziął szczerze
A mimo to ich łotr nie przedsiąbierze (he?)
Myślę co się tutaj dzieje do diabła
Patrzę na studentki jedna jest ładna
Ale student zamiast ją uwieźć adoruje laptop
Więc ona dała się poderwać notatkom
Matko boska świat się tak łatwo rozpadł
Czy to jest miejsce w którym byłbym rap pozostać
W towarzystwie nieludzko grzecznego dziecka i trojga technokratów
W tym pociągu jadącym na zachód
Czuję przypływ strachu i w rozpaczy taki koncept mam
Może to nie PKP tylko Deutsche Ban
Nie bez sensu myślę szowinisto podły
Przecież niemiecki czterolatek by cię chociaż pogryzł
Gdzie są przyczyny tych skutków
Myślę pogrążając się w smutku Boże skąd ten chłód tu
I kiedy właśnie pytam się sam do czego myśmy doszli
Ktoś aksamitnym głosem mówi przez głośnik

Szanowni państwo zbliżamy się do stacji Koszalin Główny
Bardzo prosimy wszystkich wysiadających podróżnych
O sprawdzenie czy w przedziale nie pozostał ich bagaż podręczny
Jednocześnie zachęcamy do jeżdżenia pociągami naszych linii, do widzenia

Głos przestał się sączyć a ja myślę no przesadzili teraz
Świat się kończy czas umierać
Bo to znak, że kapitalizmu dziczeje reżim
Skoro już nawet PKP jest jazzy
Skończę jak Chłasko
Nic tylko się chlasnąć
Kiedy runął już ostatni bastion
Pękło pasmo złudzeń i jest rozpacz parszywa
Ale nagle koszmar zaczyna się urywać
Bo gdzieś tak trochę przed Łomzem
Wsiada babcia ubrana w moher myślę jest dobrze
Nawet lepiej bo nim zaczniemy tłuc o tory
Ona w połowie zdąży opowiedzieć nam swój życiorys
Ot co, swoją drogą dosyć nudny z połowy bym obciął
Ale wreszcie czuję tu się mniej obco
I jeszcze niuans nadziei źródłem
Patrzę na firanki i z radością odkrywam, że są brudne
W jednym z miast sennych wsiada łysiejący brunet
Babcia sięga po nasz Dziennik on wyciąga Trybunę
I w sumie robi się jeszcze goręcej przez to
Zacieram ręce i cieszę się jak dziecko
A propos ten jak dotąd anemiczny anioł wpatrzony w okno
Już mnie czterokrotnie kopnął w kolano
I czuję, że jest dobrze znów mi
Bo gniew trzepie mnie jak turystę białoruski celnik bez łapówki
Nie zasnę
Słyszę szemranego sprzedawcę co idzie przez korytarz krzycząc piwo jasne
Robi się pasztet
A ja czuję, że mamy jeszcze szansę
Póki po torach jeździ ten skansen
W pociągach jest styl
Więc zamiast płynąć w innych prądach gdzieś by
Utonąć ja wolę oglądać ten cyrk
I czuć się jak pasażer kolei polskich
Słysząc aksamitny głos jakby bardziej swojski

Hehehehe proszę szanownego państwa zbliżamy się do stacji Szczecin Główny
Betaaa mhmmmm ... bagaże chciałbym żeby państwo zabrali je z przedziałów

Překlad písní Łona I Webber - Gdańsk-Szczecin do češtiny


Dawn se mění s nocí Gdaňsk hlavní náměstí, narazil jsem sem, když mluvčí zamumlal
Že můj vlak (kurva) už stojí na nástupišti A pojďme hned opravit jednu věc
Jsem pozdě jako obvykle a on je extrémně přesný
Toto je první absurdita, ale na druhou čekám celkem krátce Zdraví mě usměvavý dirigent Říkám dobré ráno, prosím, děkuji a pokračujte takto Myslím, že je to pro mě už dobrý šílenec Nedívám se zpět, ale narazím na potíže
A najdu oddíl dvou studentských matek s dítětem a studentkou Posadím se a okamžitě mám problém s tímto čtyřletým dítětem Protože je tu něco kurva podezřelého zdvořilého člověka A vidím, že je nebezpečný darebák, protože má chytré oči
A rád by mě dokonce nakopal do tele Nebo jiné ošklivé věci, které by udělal čestně A přesto jejich darebák nebude ohromen (co?)
Myslím, co se tady sakra děje
Dívám se na studenty, jeden je pěkně krásný Ale student místo toho, aby ji sváděl, zbožňoval přenosný počítač Takže ji zvedly její poznámky
Matka božská svět se tak snadno rozpadl
Je to místo, kde bych rapoval, abych zůstal Doprovázen nelidsky zdvořilým dítětem a třemi technokraty
V tomto vlaku jede na západ
Cítím nárůst strachu a v zoufalství mám takový koncept Možná to není PKP, ale Deutsche Ban
Myslím si, že šovinista není opodstatněný Koneckonců, německý čtyřletý by vás alespoň kousl
Kde jsou příčiny těchto účinků
Myslím, ponořit se do smutku, Bože, proč je tento chlad tady A když se ptám sám sebe, na co jsme přišli Někdo mluví reproduktorem sametovým hlasem
Dámy a pánové, blížíme se ke stanici Koszalin Główny Žádáme všechny cestovatele, kteří vystoupí Chcete-li zkontrolovat, zda jejich příruční zavazadla zůstala v přihrádce
Zároveň vám doporučujeme cestovat na našich tratích, sbohem

Hlas přestal vytékat a já si myslím, že teď přeháněli Světu došel čas, aby zemřel Protože to je známkou toho, že režim kapitalismu šíří Protože i PKP je jazzy
Skončím jako Chłasko
Nic jiného než stříkat kolem Když se poslední bašta zhroutila Iluze se zlomily a zkažená je zoufalá Ale najednou se noční můra začíná rozpadat Protože někde trochu před Łomżou
Babička začíná, oblečená v mohairu, myslím, že je to dobré Ještě lepší, protože než začneme bít na kolejnice
Za pár let nám bude moci sdělit její životopis No, mimochodem, zkrátil bych to o trochu nudnější
Ale konečně se cítím méně cizí tady
A nuance naděje je zdrojem fotografie Dívám se na závěsy a jsem rád, že jsem zjistil, že jsou špinavé V jednom z vysněných měst se plešatá brunetka dostane dovnitř Babička sáhne po našem deníku, vytáhne tribunu
A to vlastně ještě horší kvůli této
Tře si ruce a jsem šťastná jako dítě Když už mluvíme o tomto doposud anemického anděla hledícího na okno
Už mě čtyřikrát kopl do kolena
A zase se cítím dobře Protože mě hněv udeří jako turista běloruského celníka bez úplatku
Nebudu spát
Slyšel jsem stinného prodavače, jak chodí po chodbě a křičí lehké pivo
Je vyrobena paštika A mám pocit, že stále máme šanci Dokud toto muzeum pod širým nebem běží na kolejích
Ve vlacích je styl Takže místo toho, abychom proudili v jiných proudech, byli bychom někde Raději sleduji, jak se tento cirkus utopí A cítit se jako cestující polských železnic
Slyšíte sametový hlas, jako by byl více domácký
Hehehe, prosím, dámy a pánové, blížíme se ke stanici Szczecin Główny

Betaaa mhmmmm ... zavazadla, které bych chtěl vzít z přihrádek


Hudební videoklip Łona I Webber - Gdańsk-Szczecin sledovat online



  • Łona I Webber - Gdańsk-Szczecin

Populární písně Łona I Webber